EPSON Perfection V750 PRO to najwyższy w ofercie firmy, jednoprzebiegowy, płaski skaner, opracowany z myślą o zaawansowanych amatorach entuzjastach i profesjonalnych fotografach. Osoby przyzwyczajone do płaskich jak naleśnik, tanich skanerów mogą być raczej zaskoczone. V750 Pro jest ogromny (503 x 308 x 152.5 mm) i bardzo ciężki. Wrażenie masywności dodatkowo potęguje ostry rysunek bryły i brak zaokrągleń. Na przedniej płycie, która została wykonana ze szczotkowanego aluminium, znajdziemy tylko dwa przyciski: włączający urządzenie i uruchamiający aplikację Epson Scan. Jednak miłym dla oka akcentem jest umieszczona w klapie niebieska dioda, która przesuwając się, umożliwia śledzenie postępu procesu skanowania.


| . |
űródłem światła jest biała lampa fluorescencyjna z zimną katodą. Dane sczytuje matryca CCD z mikroobiektywem. Urządzenie wykorzystuje unikatowy system podwójnych soczewek Epson Dual Lens System. Producent zwraca też uwagę na pokrycie szyb skanera antyrefleksyjną powłoką, która poprawia kontrast i redukuje bliki. Parametry V750 Pro prezentują się bardzo dobrze. Maksymalna rozdzielczość optyczna skanera wynosi 6400 dpi, rozdzielczość wyjściowa zawiera się w zakresie od 50 do 12800 dpi, a gęstość optyczna wynosi 4.0 Dmax. Komunikację z komputerem zapewniają złącza USB 2.0 Hi-Speed oraz IEEE 1394 (FireWire).
.

EPSON Perfection V750 PRO jest dostarczony z rozbudowanym pakietem oprogramowania, w którego skład wchodzi: firmowa aplikacja Epson Scan, Adobe Photoshop Elements 3.0, programy OCR Abbyy Fine Reader 6 Sprint Plus (Win), Abbyy Fine Reader 5 Sprint Plus (Mac), pakiet Epson Creativity, narzędzia do zarządzania kolorem MonacoEZcolor i profesjonalny program do skanowania Lasersoft SilverFast AI 6 (pełna wersja wraz z kluczem aktywacyjnym). Bardzo dobra ocena należy się programowi Epson Scan, który, jak na darmowy software, charakteryzuje się naprawdę dużą funkcjonalnością. Może on pracować w trzech podstawowych trybach: w pełni automatycznym (full auto) - można w nim wybrać typ skanowanego materiału, rozdzielczość, redukcję kurzu; w standardowym (home mode) - dodatkowo wybieramy tutaj charakterystykę materiału, (negatyw czarno biały, diapozytyw), określamy ich przeznaczenie (publikacje w internecie, wydruki) oraz uzyskujemy większy dostęp do korekcji obrazu; i w końcu w trybie profesjonalnym (proffesional mode) - daje on całkowitą kontrolę nad parametrami obrazu, pozwala regulować jasność, kontrast, nasycenie, kolory podstawowe, histogram (łącznie lub oddzielnie dla koloru czerwonego, zielonego, niebieskiego), krzywe oraz poziom wyostrzania. Co ważne, oprogramowanie pozwala na tworzenie własnych profili ustawień. Mamy też pełny dostęp do zautomatyzowanych narzędzi przywracających naturalną kolorystykę, kompensujących tylne światło, usuwających zanieczyszczenia i wreszcie do technologii Digital ICE, która koryguje rysy, kurz i inne niedoskonałości skanowanych materiałów. Oczywiście w zestawie nie mogło zabraknąć kompletu ( 6 sztuk) plastikowych ramek do materiałów transparentnych. Są one przyzwoicie wykonanie i sprawiają wrażenie wytrzymałych.
.


W dodatku każdy nabywca 750-tki może otrzymać bezpłatnie (po wykonaniu telefonu do call center Eposna) specjalną ramkę do skanowania slajdów na mokro.
.

| . |
Skanowane z jej pomocą materiały charakteryzują się bardziej płynnymi przejściami tonalnymi i nieznacznie większą ostrością. Przy mniej zniszczonych kliszach można zrezygnować z technologii Digital ICE i wydatnie skrócić czas skanowania.
Na koniec tej części opisu ważna przestroga: po rozpakowaniu koniecznie należy zdjąć blokadę transportową, próba uruchomienia zabezpieczonego skanera może skończyć się jego uszkodzeniem.
Bez wątpienia skaner w cenie średniej klasy lustrzanki cyfrowej jest w naszych polskich warunkach dość egzotyczną propozycją, która na pewno nie pobije rekordów sprzedaży. Do kogo więc adresowane jest urządzenie V750 Pro? Podstawową grupę docelową stanowić będą półprofesjonaliści i profesjonaliści (świadczyć o tym może fakt, że na skanerze V750Pro przygotowano w Polsce jedną z wystaw dla magazynu National Geografic), jednakże skaner ten powinien zainteresować również amatorów z dużymi zbiorami negatywów. Przyjmując, że zeskanowanie 36 klatkowej rolki filmu małoobrazkowego (format odbitek 20/30 cm, 3543 x 2401 pikseli) kosztuje ok. 15-17 PLN dojdziemy do wniosku, iż koszt V750 Pro równa się zarchiwizowanym 150 negatywom. Oczywiście takie koszty dotyczą usług wykonywanych na średniej klasy urządzeniach. Skanery bębnowe czy maszyny Imacon oznaczają dramatycznie większe ceny. Poza tym 150 negatywów nie jest wcale zawrotną ilością. Wiele osób posiada znacznie większe zbiory. W dodatku możemy skanować praktycznie wszystkie typy i formaty materiałów transparentnych. I co najważniejsze, użytkownik nie jest skazany na automatyczne ustawienia z zakładów foto, może wybrać rozdzielczość i odpowiednią do cech materiału i zamysłu artystycznego korekcję obrazu.
Brzmi zachęcająco, tym bardziej, że wrażenia użytkowe są nadzwyczaj pozytywne. Jakość wykonania jest znakomita, wszystkie elementy świetnie do siebie pasują, nic nie ugina się i nie skrzypi. Pewnym niedociągnięciem (biorąc pod uwagę ciężar) jest hamulec górnej pokrywy. Posiada on zbyt mały zakres (tylko 60 - 90 stopni), co prowadzi do efektywnych -kłapnięć-.
Instalacja dołączonego oprogramowania przebiega szybko i bez żadnych problemów. Do skanowania wykorzystałem aplikację Epson Scan i Adobe Photoshop CS3. Wprawdzie dołączona pełna wersja programu SilverFast Ai zapewnia nieco lepsze rezultaty , jednak brak klucza aktywacyjnego w otrzymanym zestawie (egzemplarz rozpakowany, zapewne testowany przedtem przez inne osoby) skutecznie zniechęcił mnie do korzystania z wersji testowej, w której do każdego pliku jest dodawany znak wodny. Praca V750 charakteryzuje się wysoką kulturą. Odgłosy pracy są ciche i przyjemne dla ucha. Jednakże pędkość skanowania pozostawia mieszane odczucia. Zwykłe materiały są skanowane wręcz błyskawicznie, na przykład A4 przy 300dpi w zaledwie 12 sekund, a przy 600dpi w 47 sekund. Niestety, znacznie gorzej jest w przypadku materiałów refleksyjnych. Tu musimy liczyć się z czasem rzędu 5-7 minut na pojedynczą klatkę filmu 35mm, skanowanie większych formatów to zajęcie dla naprawdę cierpliwych, gdyż zeskanowanie pojedynczej klatki 6 x 4.5 cm przy rozdzielczości 6400dpi zajmuje około 12-14 minut . Do tego czas znacznie wydłuża się przy korzystaniu z redukcji ziarna czy technologii Digital Ice.
V 750Pro znakomicie radzi sobie ze skanowaniem materiałów pozytywowych. Nie poddaje się nawet przy wykonanych na błyszczącym papierze odbitkach. Ostrość i wierność kolorów pozostaje na wysokim poziomie, a co ważne nawet w ciemnych partiach obrazu nie znajdziemy typowych dla tańszych urządzeń artefaktów, takich jak naprzemienne (podobne do cienkiego sztruksu) jasne i ciemne cienkie paski .
Skanowanie negatywów wymaga zdemontowania białego arkusza zakrywającego powierzchnię roboczą w klapie. Dołączone ramki umożliwiają skanowanie praktycznie wszystkich dostępnych na rynku formatów. Korzystanie z nich wymaga nieco wprawy, a do tego nie jest zbyt wygodne. Poważny problem stanowi kurz. Chociaż pomieszczenie, w którym testowany był skaner, było czyste, cały czas musiałem walczyć z osadzającymi się na kliszach pyłkami.
.

| . |
Co więcej przedmuchiwanie i pędzelek niewiele tu pomagają. Wprawdzie V750 Pro posiada zarówno sprzętową, jak i programową możliwość usuwania zanieczyszczeń, jednak w praktyce najlepsze efekty przynosi mozolnie stosowany stempel z Photoshopa.
Jeżeli chodzi o barwy to są one naturalne i nawet bez kalibracji niewiele odbiegają od oryginału. Przy ustawieniach automatycznych oprogramowanie ustawia zbyt wysoki kontrast i nasycenie, więc lepiej samemu dokonywać wszelkich korekt. Skaner ten bardzo dobrze radzi sobie z mocno niedoświetlonymi materiałami. Jest w stanie wydobyć z cieni dużą ilość informacji przy stosunkowo niskim poziomie ziarna, zachowując przyjemną, -analogową- strukturę.
Nieco rozczarowują niestety rozdzielczość i ostrość. Chociaż katalogowe parametry są imponujące to rzeczywistość jest niestety inna. Właściwie już przy podniesieniu rozdzielczości z 4800 na 6400 dpi nie widać znacznego wzrostu jakości. Z kolei wyższe rozdzielczości to już wyłącznie puste pompowanie megabajtów. Porównanie skanera pod względem ostrości z droższymi modelami konkurentów (na przykład 5 krotnie droższy, dedykowany tylko do klisz Nikonem Coolscan LS-9000 ED) pokazuje niezbicie, iż rysunek jest bardziej miękki i z mniejszą ilością detali. Trzeba jednak przyznać, że i tak nie jest źle. Krytyczne uwagi dotyczyły bowiem porównań plików przy maksymalnym powiększeniu. Wykonane ze skanów odbitki w formatach 20/30 i 30/45 centymetrów wyglądały zupełnie dobrze.
.


Drugi, znacznie poważniejszy problem dotyczy pojawiających się na krawędziach artefaktów.
.

Są one najczęściej widoczne przy slajdach i najwyższych rozdzielczościach. Remedium okazuje się zastosowanie programu SilverFast Ai. Na wykonanych przy jego pomocy skanach, zniekształcenia, choć nie znikają całkowicie, są znacznie mniejsze. Również ostrość i selektywność ulegają zauważalnej poprawie.
Pomimo kilku niedociągnięć skaner Epson V750 Pro można zdecydowanie polecić. I choć jego cenę z pewnością nie należy do atrakcyjnej, to jednak w pełni rekompensuje ją jakość wykonania, wszechstronność, kultura pracy i dobra jakość skanów. Myślę, że w pełni usatysfakcjonuje ona wszystkich amatorów i sporą część profesjonalistów, nawet jeśli ci, planując wydruki w dużych formatach (powyżej 30/45 cm) i mając duże możliwości finansowe, mogliby zwrócić uwagę na inne urządzenia.
Autor: Krzysztof Machowina