Poradnik Pawła Dumy

Paweł Duma dzieli się swoją wiedzą na temat fotografowania. Szereg poradników, popartych ciekawymi ilustracjami, pozwoli Ci robić lepsze zdjęcia.

Głębia ostrości, cz. III

Stosowanie dużej głębi ostrości pozwala nam rejestrować obraz takim, jakim go postrzegamy. W kadrze obecne są wszystkie detale i jest to wierne odwzorowanie rzeczywistości. Natomiast mała głębia ostrości daje nam możliwość pokazania tylko pewnych elementów, jakby w oderwaniu od otoczenia.

Jako przykład niech posłuży nam zdjęcie kwiatów.



Ze zdjęcia nie jesteśmy w stanie odczytać gdzie i w jakim otoczeniu one się znajdowały. Wszystko poza tematem głównym jest rozmyte do tego stopnia, że stanowi tło pozbawione rozpoznawalnych szczegółów.

Efekt uzyskano stosując obiektyw o długiej ogniskowej (200 mm) i niezbyt dużą liczbę przysłony (f 8).
Należy tu zaznaczyć, że mowa jest o rzeczywistej ogniskowej, a nie jej ekwiwalencie! Takiego efektu nie uzyskamy fotografując obiektywem o krótkiej ogniskowej, którego ekwiwalentem będzie 200 mm.
(To bardzo ważne, szczególnie, że niektórzy producenci na obiektywach nanoszą wartości ekwiwalentu ogniskowej, a nie jej rzeczywistą wartość. A to wielu użytkowników może wprowadzić w błąd. Problem dotyczy aparatów cyfrowych, w których matryce mają stosunkowo mały rozmiar, czyli większość, jeżeli nie wszystkie kompakty oraz konstrukcje hybrydowe. Uzyskanie w nich małej głębi w niektórych sytuacjach jest niestety niemożliwe. Swobodne manewrowanie głębią ostrości możliwe jest przy stosowaniu lustrzanki i wymiennej optyki).

Ale wróćmy do analizy zdjęcia. Do jego wykonania użyto obiektywu 200 mm w celu zmniejszenia głębi ostrości i uzyskania określonej perspektywy (w uproszczeniu: chodzi o relację fotografowanego obiektu i tła).



Roślina znajdowała się w skrzynce na oknie na I piętrze, co dodatkowo determinowało użycie teleobiektywu w celu uzyskania takiego kadru. Przysłona została ustawiona na wartości 8. Podyktowane to było koniecznością zapewnienia takiej głębi ostrości, aby sam kwiat w znacznej części się w niej zmieścił - co z powodzeniem udało się uzyskać. Otworzenie przysłony do wartości mniejszej spowodowałoby dość mocne zmniejszenie głębi i to, że sam kwiat byłby tylko częściowo ostry. Natomiast przy większej liczbowo przysłonie uzyskalibyśmy wyraźniejsze tło i nie byłoby ono tak plastycznie rozmyte.

Przy doborze właściwej przysłony pomoże nam oprócz doświadczenia, które systematycznie zdobywamy z czasem, funkcja podglądu ostrości - obecna w większości zaawansowanych aparatów (lustrzanki). Polega ona na przymknięciu przysłony do wartości roboczej i tym samym w wizjerze jesteśmy w stanie zaobserwować jaki jest rozkład głębi ostrości.

Mankamentem tej funkcji jest fakt ściemnienia oglądanego obrazu, co czasami uniemożliwia dokonanie oceny. (Pamiętajmy, ze patrząc w wizjer (optyczny) lustrzanki oglądamy obraz przy maksymalnie otwartej przysłonie, nawet gdy ustawimy jej inną wartość. Przysłona przymyka się dopiero w momencie wykonywania zdjęcia. Natomiast w aparatach kompaktowych obraz na ekranie wygląda już tak jak finalne zdjęcie).

Kolejny odcinek poświęcimy na dalsze omawianie praktycznego zastosowania głębi ostrości.

Paweł Duma
www.pawelduma.com

Paweł Duma - zawodowy fotograf i wykładowca fotografii. Uczy w Europejskiej Akademii Fotografii w Warszawie i Warszawskiej Szkole Reklamy oraz prowadzi kursy i warsztaty autorskie dla amatorów, a także dla fotografów zawodowych.
Jest właścicielem Studia Fotografii Profesjonalnej, specjalizującego się w realizacji najbardziej wymagających zleceń fotograficznych.